Metoda na wnuczka

Babciu, Dziadku to nie twój wnuczek… czyli oszustwa osób starszych metodą na „wnuczka”

To ja babciu, przepraszam, że mówią tak niewyraźnie ale jestem okropnie przeziębiony. Babciu mam straszny kłopot potrzebuję pilnie pieniędzy bo miałem wypadek drogowy. Muszę zapłacić 20 tysięcy poszkodowanemu bo inaczej trafię do więzienia!”

Dobre serce, łatwowierność, naiwność, a czasem także zwykła bezmyślność starszych ludzi, którą częściej wykorzystują pozbawieni skrupułów oszuści.

Mechanizm okradania metodą na „wnuczka” lub „policjanta”.

  1. Oszust często zmienia głos, udając przeziębienie lub ból gardła, co ma uśpić czujność, gdyby ofiara miała wątpliwości co do jego autentyczności.
  2. Najczęściej telefonujący oszust pilnie potrzebuje pomocy finansowej dla siebie lub kogoś bliskiego. Częstym pretekstem do wyłudzenia gotówki od starszej, samotnej osoby jest trafiająca się „super okazja” dokonania jakiejś transakcji, np. kupna walut, samochodu, wpłacenia zaliczki na mieszkanie czy też odkupienie za połowę ceny udziałów w jakimś biznesie.
  3. „Wnuczek-Oszust” po pieniądze nie przychodzi osobiście, wysyła zaprzyjaźnionego kolegę lub koleżankę.
  4. „Policjant-Oszust” mówił, że osoba najbliższa jest sprawcą wypadku a poszkodowanym jest dziecko, za polubowne załatwienie sprawy należy zapłacić gotówką większą kwotę pieniędzy.

Policja radzi.

  1. Nieznanej osoby pukającej do drzwi, która nagle źle się poczuła, nie radzi się wpuszczać do domu, tylko podać szklankę wody na korytarzu lub przed domem. Poprosić sąsiadów o pomoc, wezwać pogotowie.
  2. Nie wstydzić się dokładnie sprawdzić dowód, legitymację służbową oraz dane każdego podającego się za urzędnika, montera, elektryka, pracownika służby zdrowia czy opieki społecznej, policjanta.
  3. Upewnij się, że na pewno telefonuje ktoś z rodziny. Zadzwoń do rodziców „wnuczka”, „siostrzenicy” i upewnij się, czy rodzina rzeczywiście potrzebuje pomocy.
  4. Nie wierz w żadne niepowtarzalne okazje (w życiu nie ma nic za darmo!) lub konieczność natychmiastowego płacenia za pobyt w szpitalu, za spowodowanie wypadku drogowego.
  5. Nie dać się zagadać, zdominować i osaczyć lub odwrócić uwagi, szczególnie przez sprzedających „wszystko” domokrążców.
  6. Nie informujemy nikogo telefonicznie ile mamy pieniędzy w domu czy na koncie bankowym.
  7. Nie działać w pośpiechu i bez przemyślenia swoich decyzji odłożyć termin udzielenia pożyczki (oszustowi zależy na czasie).
  8. W przypadku jakichkolwiek obaw i podejrzeń niezwłocznie powiadom najbliższą jednostkę Policji – nr alarmowy 997 lub 112.

Opracowano na podstawie informacji dostępnych w internecie

Babciu, Dziadku to nie twój wnuczek… czyli oszustwa osób starszych metodą na „wnuczka”

To ja babciu, przepraszam, że mówią tak niewyraźnie ale jestem okropnie przeziębiony. Babciu mam straszny kłopot potrzebuję pilnie pieniędzy bo miałem wypadek drogowy. Muszę zapłacić 20 tysięcy poszkodowanemu bo inaczej trafię do więzienia!”

Dobre serce, łatwowierność, naiwność, a czasem także zwykła bezmyślność starszych ludzi, którą częściej wykorzystują pozbawieni skrupułów oszuści.

Mechanizm okradania metodą na „wnuczka” lub „policjanta” .

  1. Oszust często zmienia głos, udając przeziębienie lub ból gardła, co ma uśpić czujność, gdyby ofiara miała wątpliwości co do jego autentyczności.
  2. Najczęściej telefonujący oszust pilnie potrzebuje pomocy finansowej dla siebie lub kogoś bliskiego. Częstym pretekstem do wyłudzenia gotówki od starszej, samotnej osoby jest trafiająca się „super okazja” dokonania jakiejś transakcji, np. kupna walut, samochodu, wpłacenia zaliczki na mieszkanie czy też odkupienie za połowę ceny udziałów w jakimś biznesie.
  3. „Wnuczek-Oszust” po pieniądze nie przychodzi osobiście, wysyła zaprzyjaźnionego kolegę lub koleżankę.
  4. „Policjant-Oszust” mówił, że osoba najbliższa jest sprawcą wypadku a poszkodowanym jest dziecko, za polubowne załatwienie sprawy należy zapłacić gotówką większą kwotę pieniędzy.

Policja radzi.

  1. Nieznanej osoby pukającej do drzwi, która nagle źle się poczuła, nie radzi się wpuszczać do domu, tylko podać szklankę wody na korytarzu lub przed domem. Poprosić sąsiadów o pomoc, wezwać pogotowie.
  2. Nie wstydzić się dokładnie sprawdzić dowód, legitymację służbową oraz dane każdego podającego się za urzędnika, montera, elektryka, pracownika służby zdrowia czy opieki społecznej, policjanta.
  3. Upewnij się, że na pewno telefonuje ktoś z rodziny. Zadzwoń do rodziców „wnuczka”, „siostrzenicy” i upewnij się, czy rodzina rzeczywiście potrzebuje pomocy.
  4. Nie wierz w żadne niepowtarzalne okazje (w życiu nie ma nic za darmo!) lub konieczność natychmiastowego płacenia za pobyt w szpitalu, za spowodowanie wypadku drogowego.
  5. Nie dać się zagadać, zdominować i osaczyć lub odwrócić uwagi, szczególnie przez sprzedających „wszystko” domokrążców.
  6. Nie informujemy nikogo telefonicznie ile mamy pieniędzy w domu czy na koncie bankowym.
  7. Nie działać w pośpiechu i bez przemyślenia swoich decyzji odłożyć termin udzielenia pożyczki (oszustowi zależy na czasie).
  8. W przypadku jakichkolwiek obaw i podejrzeń niezwłocznie powiadom najbliższą jednostkę Policji – nr alarmowy 997 lub 112.

Opracowano na podstawie informacji dostępnych w internecie